Paulii, to ja podziwiam za cierpliwość :36_2_46: Dwa tygodnie po terminie spodziewanej @... Ja przez ten czas zrobiłabym z 10 testów ;) Tym bardziej, że na jakiś czas przed terminem @ po objawach przeczuwałam, że w ciąży jestem :)
A z dolegliwościami, to widzę, że podobnie miałyśmy - chyba szczęściary z nas
Sekundko, widziałam Aniołka pod suwaczkiem - przykro mi bardzo

Nie chciałam pytać o szczegóły, ale jak teraz napisałaś, że przez poprzednie przeżycia tydzień 22. stał się dla Ciebie szczególny, to łzy stanęły mi w oczach... Każda strata boli i pewnie każdą z nas inaczej, ale chyba im dłużej nosisz dzieciątko pod sercem, tym bardziej je kochasz i tym trudniej pogodzić się z jego stratą. Wierzę, że tym razem wszystko będzie dobrze :36_3_16:
Co do witaminek, to biorę zamiennie Prenatal Classic i Feminatal N, a do tego osobno musujący magnez (bo w Prenatalu nie ma go wcale, a w Feminatalu - zaledwie 23% RDA) i Omega 3. Biorę to na wieczór, bo jak próbowałam rano, to miałam potworne mdłości
Prenatal przyjmowałam jeszcze przed zajściem w ciążę - w sumie zawsze na jakichś witaminkach byłam - obowiązkowo z kwasem foliowym. A tego to łykałam spore dawki: dawno temu zaczynałam od 200 mikrogramów, potem było 400, a jak już sięgnęłam po Prenatal, to doszłam do 800 (400% RDA). Feminatal też ma go aż tyle.
No i teraz zapodam Wam ciekawostkę: kilka dni temu wyczytałam gdzieś w necie, że badania szwedzkich naukowców wykazały zależność pomiędzy profilaktycznym przyjmowaniem kwasu foliowego a ciążami mnogimi. A dokładnie chodzi o to, że kobiety przyjmujące kwas foliowy już przez kilka miesięcy przed zajściem w ciążę mają sporą szansę na to, że podczas owulacji uwalniać będą więcej niż jedną komórkę jajową, a co za tym idzie - zwiększą prawdopodobieństwo na ciążę mnogą ;) Dobre, nie?