Cytat:
mmadzia napisała
Spoko. Jest to pewne pocieszenie ;) Moja wizyta 10 lutego więc zobaczymy co powie moja Pani G na to.
Miałam już nadzieję, że te moje mdłości już mi trochę przechodzą, bo przez parę dni czułam się lepiej, nawet zaczęłam jeść ;) A tu znowu od dwóch dni zwalają mnie z nóg. A do tego mam przed sobą strasznie ciężki egzamin a jakoś uczyć się nie jestem w stanie.
|
A co to za egzamin, jeśli można wiedzieć? Współczuję szczerze, bo nauka zawsze była dla mnie katorgą, choć wyniki złe nigdy nie były. I nigdy nie umiałam się zmobilizować do tego, żeby zacząć uczyć się przed czasem. Zawsze (!) zawalałam nockę przed egzaminem: dużo kawy i czytanie do rana wszystkich notatek (te na szczęście miałam świetne), godzinka snu i... coś tam w głowie zostawało :) Grunt to mina pewna siebie (dobra - przy pisemnym nie poskutkuje) i udawanie, że ma się wszystko w małym paluszku :)
Powodzenia!!!