Dzięki, Karol27, za pocieszenie. Nie, żebym się cieszyła z tego, że ciąża urody Ci nie przysparza - po prostu jest mi raźniej, gdy wiem, że nie jestem sama

W poprzedniej ciąży (trwała zaledwie 11/12 tygodni, więc może nie powinnam porównywać) wprost promieniałam; piękne włosy, promienna skóra, doskonałe samopoczucie... A teraz... Włosy chyba bardziej suche i sianowate, samopoczucie średnie, zero blasku, cera - wiadomo... i brzuch wzdęty jak na czwarty miesiąc chyba
Ale za to wciąż czuję, że coś się w tym brzuszku dzieje... I mocno wierzę, że to dobry znak.
Pozdrawiam serdecznie :36_3_16: