Cytat:
Agnieszka1979 napisała
Mmadziu, dziękuję - wsparcie potrzebne ogromnie, zapewne każdej z nas.
Cieszę się, że Twoje wyniki świetne - oby tak dalej 
Miałaś teraz USG? Jeśli tak, to jak wyglądał Twój bąbelek? Ja jadę do lekarza w najbliższy wtorek, pod wieczór - nie mogę się doczekać, ale i lęk wzmaga się z dnia na dzień.
Miśka, wiem i staram się. Już nawet coraz mniej szperam w internecie, żeby przypadkiem nie znaleźć czegoś, co przełożę na swój przypadek i co przysporzy mi zmartwień
Wrześnióweczki, jak tam u Was z cerą? Bo mnie do szału doprowadza świecąca się twarz i wyskakujące co chwilę nietypowe pryszcze... No i też mnie trochę martwią... W poprzedniej ciąży problemy z cerą okazały się wynikiem obumarcia mojego maluszka... Zdrowy rozsądek przegrywa niekiedy z emocjami i wspomnieniami...
Pozdrawiam serdecznie :36_3_16:
|
u mnie z cerą tragicznie...Aż wstydzę sie ludziom pokazywać - pryszcz na pryszczu, tragedia. Pzostaje tylko korektor, ale i tak czuję się z tym źle. W pierwszej ciaży nie maiałam żadnych problemów z cerą...Cóż, trzeba się poswięcić dla dzidizusia.