witam wieczornie, wymeczona jak dzika świnia!!!
Stachu wrócił z przedszkola z fochem, Maryśka popoludniu spała 10 minut i ewidentnie była niewyspana, ale drugi raz zasnac nie chciała, wiec do samego wieczora marudziła, na szczescie szybko zasnela po kapieli, ale zeby równowaga w przyrodzie była, Zosia strzeliłą focha i trezba było pół godziny po dupie klepać, co by usnęła. K. wrócił z pracy z gorączką, co drugie słowo pociąga nosem, żebym czasem nie zapomniała, że chory...
Zyć nie umierać
Gunia moze lepiej, zeby zostal jeszcze ten tydzien, choć wqierze, ze masz dosc...
Gaba ja tez chetnie posłucham odpowiedzi, bo STaś też ma duzo poczucie rytmu i nie fałszuje. Myslalam, żeby go zapisac na nauke gry na jakims instrumencie, ale narazie tylko myslalam.
Monika ale Kuba ma sprzetu, hohoohh