Cytat:
andzia napisała
Gunia ciężko tłumaczyć komuś (zwłaszcza) dorosłemu-rzeczy dla nas oczywiste...
Ja miałam kiedyś dziewczynkę, która była w 6 klasie podstawówki i przerabiali właśnie w szkole godziny-no i przyszła do mnie na lekcje, bo nie mogła sobie z tymi godzinami poradzic-niestety-był jeden problem, nie znała się na zegarku.
Pierwszy raz wtedy zdarzyło mi się zadzwonić do rodziców i powiedzieć, co na ten temat myśle!!!!!
|
Dobre ale znam ten bol u nas w bloku byl chlopak dosc juz duzy i nie znal sie na zegarku, zegarek tak ale elektroniczny jak byl ze wskazowkami to eeeee nie wiem ktora godzina, wiesz ja wiem ze nie nadaje sie do tlumaczenia na studiach to samo uwielbiam wszelkie przedmioty matematyczne i kumalam o co biega i wszyscy do mnie pomoz mi wytlumacz a ja eeee nie wiem jak nie umiem, bo jak zaczynalam tlumaczyc cos co dla mnie bylo oczywiste bo nie da sie tego inaczej zrobic a ktos zadawal pytanie ale dlaczego to rece mi opadaly i tylko mowlilam bo tak ma byc i nie da sie inaczej (wytlumacz ludzion ze taka jest zasada i nie ma przepros) rece mi opadaly i koniec a potem bylo ze nie chce pomoc, nic nie dawalo ze nie potrafie tlumaczyc ze to trzeba na slowo honoru przyjac i tyle
Oki zmykam do sprzatania bo nie wiem o ktorej gosc przyjdzie