Agnieszka trzymam mocno kciuki za Ciebie i za resztę oczywiście też. Najważniejsze jest dobre nastawienie i wiara w to, że wszystko będzie dobrze. Moja koleżanka obie ciąże przeleżała do tego większość czasu w szpitalu i ma dwoje cudownych dzieciaczków.
Mi się wydaje że jestem bardziej przewrażliwiona niż przy pierwszej ciąży. Każde złe samopoczucie lub ukłucie w brzuchu odbieram jako zły objaw. A do tego panicznie się boję, że coś będzie nie tak tylko nie wiem czemu. Może to wpływ męża, który obchodzi się ze mną jak z jajkiem i pewnie mi się udziela ;) W środę mam wizytę więc mam nadzieję, że się uspokoję.
Niestety mdłości dalej powalają mnie z nóg... ;(
|