A jak tam dziewczyny u was samopoczucie? Bo u mnie to jest mały koszmarek. Od środy idę na zwolnienie. Nic nie mogę jeść ani pić, muli mnie przez cały dzień. Jestem śpiąca, zmęczona i w ogóle wszystko tak jakoś do kitu. Poza radością z fasolki ;) Całymi dniami leżę pod kocykiem i wstaję tylko do pracy. Mama nadzieję, że jeszcze chwila i to minie. Przy Wikusi nie czułam, że jestem w ciąży, może tam malutkie mdłości poranne i nic więcej. No ale jak to pani doktor powiedziała każda ciąża jest inna, a moje objawy są książkowe.. tylko czy to dobrze czy źle ;)
|