tak naprawdę to nie powiedziałabym, że to zgaga, ale coś mnie tam męczy na żołądku, ogólnie mam niechęć do wszystkiego, co znajdę w lodówce
A jak zjem coś konkretnego to tylko w małych ilościach, bo czuję, że mi się unosi.
Podobne mdłości miałam na początku ciąży, ale teraz są rzadsze (na szczęście)

Benia
A maleństwo widzę co miesiąc na usg. Chodzę do prywatnego lekarza w Poznaniu, świetny specjalista i delikatny (w moim ośrodku jest taki konował, co jak mnie wymacał, to mi okres przyspieszył o 2 tygodnie

) Teraz lekarz informuje mnie o wszystkim, co widzi na monitorze, a ja widzę to samo, bo jest obrócony w moją stronę. Dodatkowo mąż w sali obok też ma monitor i wszystko widzi. Ale za to ok 2tys już zapłaciliśmy, a dzieciątko jeszcze się nie urodziło. Co będzie później
