Bartuś dzisiaj miał ciężki wieczór, nie chciał zasnąć...ciągle wstawał, ja już chwilami nie mam siły

ryczeć mi się chce
no i ostatnio B ma kłopoty z kupką, takie zatwardzenie miał, że zaczynam sie zastanawiać, czy ja czegoś żle nie robię z podawaniem i dobieraniem mu jedzenia...no bo od czego może to być?też macie takie kłopoty?