Dziękuję za odpwiedź. Mam jeszcze pytanie odnośnie leczenia. Jak przeprowadzić "prace" (podejrzewam, że czasochłonne) na takim zębie u bardzo energicznej 2,5-latki? Na dzień dzisiejszy wyobrażam sobie tylko narkozę lub silne środki uspokajające (a może raczej powalające...).
__________________
BĘDĄC MATKĄ NIGDY NIE MÓW, ŻE JESTEŚ NA COŚ PRZYGOTOWANA...
|