no właśnie, coś tu tak cichutko...
jak tam klimaty grudniowe?ja nie mogę uwierzyć, że juz grudzień się zaczął...niedawno byłam w ciąży, poród...a tu już niedługo rok minie...życie ucieka mi między palcami i czuje, że nic szczególnego nie robie...
zmieniając temat
Bartusiowi obniżyliśmy łóżeczko, dzisiaj chodził przy szczebelkach, jeszcze nieporadnie, ale coraz lepiej kontroluje swoje ruchy...nie mogę się nadziwić jak dziecko szybko się rozwija...
przepraszam , że tak nostalgią zawiało....
pozdrawiam
|