hej dziewuszki
Anna super ze Julci poprawil sie apetyt, tak trzymac!
u mnie znowu Natalka bardzo grymasi przy obiedzie, sniadanka, jogurty owocki - nie ma problemu ale jak przychodzi do glownego posilku to czasem schodzi jej godzine i zjada to z wielka laska.... ech... to chyba po mnie
nocki u nas wciaz kiepskie, ale co zrobic....
dalszych zabkow tez jeszcze nie widac ale dziasla swedza bardzo...
paznokietki obcinam wciaz na spiaco choc robi sie to coraz trudniejsze, u nog na zywca

czasem sie udaje ja zagadac i pstryk
co do usypiania wieczorem to niestety im Natalka bardziej zmeczona tym gorzej usypia i wez tu badz madrym....
Spoznione zyczonka dla Bartusia! Calusek!
kurcze juz niedlugo lecimy do Polski, strasznie sie boje tego lotu..... no nic, moze przezyjemy...
mam nadzieje ze weekend Wam przyjemnie mija
aha co do zostawania mojego m z Natalka to baaaaardzo zadko
