dziękuje w imieniu Bartusia za życzonka....
faktycznie długo mnie nie było, nie mam ostatnio na nic czasu....mały teraz zasnął, więc szybciutko napisze...
z obcinaniem paznokci u nas jest nie najgorzej, mój Mąż mu obcina i za każdym obcięciem mówi pstryk, pstryk, a Bartek zaciekawiony patrzy na swoje rączki i czyba czeka na kolejny pstryk...
co do ruchliwości, to zgada sie u nas to samo...mały ciągle by chodził w chodziku (czasem to już biega) a usiedzieć na miejscu nie może, ciągle chodzić i chodzić, taki mały ciekawski...a mi kręgosłup pęka...ostatnio zapisałam się na aerobik, żeby odreagować i mój Mąż siedzi z Bartkiem godzinkę jak ja ćwiczę (jak wróciłam ostatnio to nie miał ciekawej minki)....a wasi faceci chętnie opiekują się dziećmi...?chętnie z nimi zostają?
a to sie rozpisałam...
pozdrawiam
|