nocka minęła strasznie, Bartek budził się prawie co godzinę...i to z płaczem, co się dzieje to nie wiem, może ząbki, albo zmiana pogody, nie pomyślałam o tym czopku..
wróciłam z pracy to małego położyłam na drzemkę, ale usypałam chyba z godzinę, chociaż widziałam, że był zmęczony to nie poddawał się...walczył, aż poległ na huśtawce...teraz śpi zobaczymy jak długo
dziś jak też będzie niespokojny to dam mu czopik Viburkol
dzięki za dobre rady
Anna u mnie z kolei odwrotnie mały ciągle mama mama woła, a tatuś ciągle siedzi i mu powtarza "tata tata" a Bartek nic...
Asik mój Bartek po kąpieli nie chce się wycierać, macha rączkami i odgania ręcznik, a ubieramy szybko we dwójkę z mężem bo też są wygibasy...
Ostatnio edytowane przez Bartusiowa mama : 12-11-08 o 16:40.
|