Cytat:
madalenka napisała
Monia, Lema współczuję z całego serca!!!!! ja już też z sił opadam. Też mam okropne momenty jak się dre na Kajtka - mam oczywiście potem wyrzuty sumienia, ale jak drze sie w ciagu dnia to ja juz nie daję rady!! szlag mnie trafia, bo ile można???????? Co do "Języka" to dawno dałam sobie już z nim spokój, bo podobnie jak Wy miałam wyrzuty sumienia,że tak fatalnie postępuję z dzieckiem, że go nie kumam. Moje dziecko nie pozwala mi zjeść, ubrać się, wyglądać jak człowiek...a jak tylko mąz wraca z pracy to lecę pod prysznic i tu kolejna seria wyrzutów, że mąż zmeczony po pracy musi jeszcze z tym gnomem siedzieć....tak źle i tak niedobrze.
Z zazdrością słucham opowieści o aniołkach śpiących po 10-12 godzin...ja straciłam nadzieje....
|
Wlasnie, ja tez stracilam nadzieje. Jak Franek sie urodzil wszyscy powtarzali, ze bedzie coraz lepiej, latwiej, wszystko sie unormuje, pouklada. A teraz, jak juz wiem jak to "lepiej" wyglada, nie chce nawet myslec o tym co dalej...