Witaj Szpileczka!
Mam nadzieję, że ten nastrój to tylko przejściowy...może juz wczorajszy.
Życzę Ci pogody ducha. Masz naprawdę ślicznego Synka, wcale na wcześniaczka nie wygląda.
Podobno w Szwecji łatwo o deprechę...buu. Ja tam spędziłam troszkę wakacyjnego czasu, właściwie większośc w Norwegii i jedyne co wiem, to że na bezzsennośc cierpiałam. Z wrażenia nie mogłam spać, szkoda mi było czasu na spanie, taaaak mi sie podobało.
Latem jednak to inna bajka, rozumiem, że w listopadzie bardziej usypiająca pogoda.
Mój Małż własnie był na Gotlandii i podziwiam zdjęcia. Cudnie.
Właściwie to ze Szwecji, z Gotlandii, pochodzi mój ukochany produkt, pielusie Imse Vimse, dystrybujemy je w Polsce i na pupci naszego synka.
Masz je tam dostępne, możesz Małemu trenerki sprawić na naukę nocnikowania :-)
Takie majtaski, już nie pielucha. Jedna z dziesiątek rzeczy po które sięgamy by zaprzyjaźnić się z Panem Nocnikiem ;-)
|