Ja zacznę ;-)
Jeremi (2latk|) przeżywa swoje wzloty i upadki z nocnikiem, a najbardziej przeżywa fakt otrzymania ciu ciu, cukierka się rozumie, w nagrodę.
Nie wiem na ile łączy fakt mokro=siku, ale zdecydowanie siku=ciu ciu ma opanowane :-)
Bawimy się przed snem pacynkami, a Młody zagląda pacynce pod sukienkę. Mówi "pupa", za chwilę błysk w oczach "ciu ciu!", zdecydowanym ruchem ściąga mi pacynkę z ręki i z całych sił mocuje się z jej rączką i do niej "Daj!daj!"
Pokapował, że skoro ma pupę to ma i ciuciu:-) pora na odzysk!
Myślę, że fajny dowód na to, że myślenie przyczynowo skutkowe to juz nasz etap ;-)
|