Cytat:
xkarolax napisała
Witam,
Mam problem z moją pół roczną Nastusią.
Od pewnego czasu jest tak że malutka przy karmieniu odrywa mi się od piersi, to zrozumiałe w dzień gdyż wszystko ją interesuje.
Martwi mnie noc, w nocy budzi się z krzykiem i bardzo trudno ją uspokoić, niby bardzo chce jej się spać i nawet przyśnie ale po chwili budzi się krzycząc, kiedy przystawiam ją do piersi to chwilkę poje po czym odrywa się płacząc i wraca do piersi. I jest tak kilka razy w ciągu nocy. Czasem przy tych krzykach nic nie pomaga do piersi nie chce, smoka nie, na rękach nie, jednym słowem wszystko NIE!! Wtedy kładę ją do łóżeczka i w tych krzykach sama zasypia po długim czasie, przewracania się na brzuszek, boki itp.
Mała jest dość rozpieszczona i zastanawiam się czy nie są to jej wymysły, ale z drugiej strony boję się że coś jej dolega. Pediatra nie stwierdził u niej żadnych dolegliwości, rozwija się świetnie,w dzień nie ma z nią problemów.. Ząbkowanie chyba też to nie jest bo ma świetny żel który znieczula na maxa. W dzień nie śpi długo, więc w nocy powinna spać.
Sama nie wiem co mam o tym myśleć, proszę o pomoc!
|
u mnie jest bardzo podobnie od trzech dni w nocy budzi się ze 3 razy a nawet częściej ze strasznym krzykiem daję mu jeść i jest podobnie co chwilę płacze odrywając się od piersi,już sama nie wiedziałam już właśnie tej nocy miałam wstawać i dać mu butelkę bo myślałam że mam za mało mleka, wydawało mi się że to jeszcze nie ząbki bo nie zauważyłam czerwonych dziąsełek i nic mu nie dawałam, chyba zacznę smarować dziąsełka maścią może wtedy będzie lepiej, a z butelka się jeszcze wstrzymam.
Pozdrawiam