Ja również się dopiszę. Mój synek od przyjscia ze szpitala spał 2 nocki w swoim łóżeczku. Potem 2 nocki z nami i juz tak zostało. Nie chciał słyszeć w ogóle o spaniu samemu. I przedwczoraj jakoś mnie już naszło żeby go nauczyć spania u siebie. Nie było za wesoło spanie ze 3 ponieważ Kuba spał po środku i jak zmieniałam cyca do karmienia to musiałam skakać z jednej strony na drugą. Wiec co 2 karmienie jedna połowa łóżka była pusta a na 2 spaliśmy we 3. I w gruncie rzeczy wysypiał się tylko mały. Kubuś przedwczoraj jak go położyłam do łóżeczka to od razu sie obudził i w płacz. Podeszłam, wziełam go na rece, uśpiłam i z powrotem do łóżeczka. W końcu skapitulował. W nocy obudził sie 2 razy na papu. Dzisiejszej nocki było tak samo. W dzień też jak już ma iść spać to u siebie. Teraz nie boję się iść pozmywać (mieszkamy w domku piętrowym i kuchnie mam na dole). Większość czasu przesypia na brzuszku, chociaż słyszalam że na noc jak nie ma takiego nadzoru jak w dzień to lepiej nie kłaść tak dziecka. Jak się przebydza a nie jest głodny to poogląda sobie paluszki i sam usypia. MArtwi mnie tylko to że często ssie kciuka przez sen i wtedy gdy sam usypia. Smoczka mu dawałam ale strasznie płakał i wypluwał (w dzień jeszcze jako tako na pare minutek go potrzyma w buzi).
|