Małgosia – bez przesady

Pisałam o spaniu na wieczór, że u nas z tym nie było nigdy problemów. No i z drzemkami dziennymi też było ok. Natomiast inna sprawa, że moje dzieci ciężko znoszą ząbkowanie (oczywiście Adaś już dawno skończył

) a Maciej szczególnie. I wtedy jak Maciuś w nocy płacze z bólu (to jak wiesz jest inny płacz) to wtedy oczywiście przytulamy i nawet bierzemy do siebie do łóżka. Ale jak płacze takie z bólu mijają to koniec z braniem z łóżeczka i tak do następnego bolesnego ząbkowania.
W wakacje chłopaki będą mieć swój pokój (teraz wszyscy śpimy w sypialni), ciekawe jak to będzie
