Ja właśnie też mam podobny problem. Jeszcze 2 tygodnie temu mój Oscarek przesypiał całe noce i byłam z tego powodu nad wyraz szczęśliwa bo miał skończone 4 miesiące a tu bach. Zaczęło się od dwóch pobudek w ciągu nocy a teraz to już nawet nie śpi w łóżeczku tylko w wózku żeby było mi łatwiej. Nie miałam pojęcia co to może byc, myślałam że głód więc podawałam butelkę, którą zjadał, żeby za 4 godziny znowu się obudzic i tak non stop. Ostatnie noce były jeszcze gorsze. Na zmianę z mężem usypialiśmy go bujaniem, śpiewaniem, herbatkami itp. W końcu zaczął marudzic w dzień a dziś był już nie do wytrzymania. Podałam mu lek przeciwbólowy i to było to a jak jeszcze dałam mu mój palec do gryzienia to w ogóle był w siódmym niebie. Jednym słowem ząbki i nic innego. Życzę cierpliwości wam i sobie
