Rodziłam w tym szpitalu prawie rok temu i mogę pochwalić 2 Panie Położne odbierające poród oraz lekarzy. Jednak po przewiezieniu mnie na oddział spotykały mnie same rozczarowania. Córeczka całą noc leżała pod tlenem, miano przynieść mi ją z samego rana. Nie doczekałam się ani córeczki ani nikogo, kto mógłby mnie poinformować, co się dzieje. Obolała sama musiałam wstawać i prosić o pomoc, PROSIĆ o informacje na temat mojego dziecka. Kiedy już Malutka była przy mnie, wiadomo, pierwsze dziecko, pierwsze karmienie piersią, wszystko było nowe, nieznane...nikt jednak nie okazał mi zrozumienia. Pierwsze kłopoty z karmieniem = PODANIE DZIECKU BUTLI!! Żadnych pytań, co się dzieje, dlaczego??? Nikt się ani trochę nie wysilił. Mimo, iż przy drugim dziecku już będę wiedziała więcej, i może nie będę już potrzebowała aż tak fachowej opieki pielęgniarek, doradców laktacyjnych, jak przy pierwszym dziecku, to nie zdecyduję się na poród w tym szpitalu. Ogólnie rzecz ujmując - pobyt na oddziale noworodkowym (nie wliczając opieki lekarskiej) - fatalnie.
__________________
|