A to fakt - jest wrażliwy.
Pamiętam , że jak zrobilismy test i pokazały się 2 kreski to płakał razem ze mną . No ja płakałam ze strachu i on pewnie też - chociaż teraz mówi , że to były łzy szczęścia bo wiedział że wszystko się ułozy itd.
Wogóle momentami mi się wydaje , że bardziej ciążę przeżywa niz ja.
|