pobyt tam oceniam lepiej niz 6 lat temu, ale wciaz kiepsko.
do pazdziernika 2012 nowa porodowka z funduszy europejskich ma byc skonczona na 2 pietrze, wiec moze bedzie lepiej. na pewno. poki co porodowka na pietrze 'zero' to taka prowizorka.
ludzi, ich nawyki, mentalnosc i zeby nie bylo, ze niedelikatnie, napisze: 'przyzwyczajenia' jednak nie tak latwo zmienic jak komfort i nowoczesnosc wnetrza. niestety. totez nie zywie nadziei. spedzilam tam 12 dlugich i trudnych dni i nocy. nie bylo tragicznie, ale kolejnego dziecka bym juz tam nie rodzila.
no chyba zeby lekarze i pielegniarki w licznej grupie wyjechali z kraju dajac popracowac tym jeszcze bez 'przyzwyczajen'.
tyle mojej opini - 10 dni po powrocie do domu.
__________________
Moja córeczka Kingusia ur.10.09.2005 g.21.45; 3300g. 53cm

Mój synek Piotruś ur.16.10.2011 g.10.27; 3480g. 54cm
|