Witam.
Jestem tu nowa i prawdopodobnie też będę kwietniówką (ok 24-25 kwiecień) ale na razie tylko z moich obliczeń. W 36 dc zrobiłam test rano i dwie kreseczki z tym ze jedna słabiutka. Nie mogłam uwierzyć i zrobiłam kolejny w ten piątek w 39 dc ale tym razem wieczorem i już mocniejsze 2 krechy. Jutro idę na potwierdzenie do gina (45 dc) moze to jeszcze za wcześnie? (wg. moich obliczeń to 4 tc, od poprzedniej @ licząc to 6tydzień). Tak się boję, że coś może być nie tak, jest to moja pierwsza ciąża. A wszystkie piszecie o takim, a nie innym samopoczuciu, ja się w zasadzie super czuję, nawet senność mnie nie bierze, za to raczej spać nie mogę, brzuszek trochę już wydęty i czasami czuję delikatne ale nie nachalne kłucie w okolicach jajnika, no i jedynie - co 1,5 h muszę coś zjeść, ale też nie mam jakiś konkretnych smaków... moze jeszcze za wcześnie? może przyjdzie z czasem? a może niepotrzebnie zdenerwuję się jutrzejszą zbyt wczesną wizytą? Jak myślicie?
|