kasia420 jeśli chodzi o powiadomienie rodzinki to ja w momencie kiedy się tylko dowiedziałam-tj. w 6tc-od razu zaczęłam dzwonić i obwieszczać tą przecudną wiadomość. Oczywiście wszyscy baaaaardzo się ucieszyli-jakby mogło być inaczej....
ja ostatnio też chodziłam jakaś zmęczona i 2 drzemki w ciągu dnia były obowiązkowe ;) teraz czuję się juz o niebo lepiej-wszystkie mdłości minęły, zaczęłam normalnie jeść-może nawet więcej-ostatnio mój synek powiedział, że żarłok ze mnie

i ogólnie wszystko narazie ok-czekam na piątkowe usg.