krlnk - nic się nie martw myśl pozytywnie i dbaj o siebie teraz ;)
niestety masa kobiet wariuje na punkcie wiecznego odchudzania i potem zdarzaja sie probelmy, ale pamiętaj że nie ma drogi bez powrotu... :) ja z kolei miałam w drugą stronę. lubię dobrze zjeść i już dziś waze 75 kg przy wzroscie 165 cm (w kapeluszu ;) ) i boje się ze będę wygladała jak beza za kilka miesiecy ;)
a tak wogóle podejrzewam, ze kazda z nas ma jakieś mysli i lepsze i gorsze... ja dziś np. obudziłam sie z uczuciem... ze nic w sobie nie mam! wpładłam w panike... bo wiesz.. dopki mnie pobolewa i ciagnie brzuszek to jest dla mnie znak ze wszystko z ptysiem jest ok, a jak nie czuję żadnych dolegliwości to od razu sie zamartwiam czy wszystko jest dobrze... chcąc rozbudzić śpiocha - jadąc do pracy zaczełam wymyślac mu imiona... to go chyba wkurzyło bo zaczął codzeinny maraton ;) ... siedzę teraz za biurkiem i znowu czuje ciągniecie brzuszka :)
całuski
kasia
|