A ja jestem bardzo zadowolona że rodziłam w tym szpitalu. Nikt nie był obojętny na mój ból w każdy możliwy sposób starali się mi pomóc. Dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe, które niestety nie mogło być przedłużane ze względu na zatrzymanie rozwarcia..ale do uśmierzenia bóli partych dostałam gaz rozweselający..gdyby nie to nie wytrzymałabym z bólu i gdyby nie wielka pomoc lekarzy to nie wiem czy moja córcia nie urodziłaby się niedotleniona. Jeżeli miałabym jeszcze raz rodzic to tylko w tym szpitalu. Położne bardzo miłe i pomocne....ale każdej radziłabym rodzić w towarzystwie męża gdyż to daje duże poczucie bezpieczeństwa. Natomiast zawiodła mnie sala poporodowa, było strasznie gorąco i duszno gdyż pokój był bardzo nasłoneczniony a w oknie nawet rolet nie było więc leżałyśmy z dziećmi jak w piekarniku...a do tego na drzwiach jest napisane że do 1 pacjentki max 2 odwiedzających jednocześnie a do dziewczyny obok tłumy przychodziły i nikt nie zwrócił na to wagi i dość że było przez to głośno i bardziej duszno to jeszcze nie miałam ochoty karmić piersią przy tabunie ludzi!!Powinny być jakieś parawany dla prywatności!!
|