Witam serdecznie
Przeczytałam tu jedną opinię niezbyt pochlebną i z jedną rzeczą muszę się zgodzić.
Panie pielęgniarki od noworodków są wiecznie naburmuszone, na wszelkie pytania odpowiadają z wielką łaską i pogardliwym spojrzeniem. Rodziłam swoje 1 dziecko i nie musiałam wiedzieć wszystkiego.
Dzieci rzeczywiście przewracają jak worki ziemniaków. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że dla tych kobiet to już rutyna, ale nie dla tych maleństw, które na każdym kroku potrzebują czułości. Nie mówię o tym by przytulały te dzieci, ale mogły by obchodzić się z nimi nieco delikatniej. Nie mówiąc już o matkach.

Natomiast Panie położne świetnie opiekują się i matkami i dziećmi. Nie mówię tu o tych, które są "wynajmowane" na czas porodu tylko o tych którym nie płaci się extra.
Są naprawdę bardzo miłe i uczynne.
Szczególnie chciałabym podziękować pewnej Pani położnej, która obecna była przy moim porodzie.... Tylko nie pamiętam jak się nazywa... Drobna, niewysoka, z długimi włosami związanymi w koński ogon. Po prostu anioł, dzięki tej Pani nie umarłam z pragnienia

Na lekarzy też nie można narzekać.
Gdyby nie Panie od noworodków wszystko było by super.
Rodziłam w styczniu 2010 i niedlugo wybieram się tam znowu

Pozdrawiam