karolka glowa do gory
a ja wlasnie podgladalam przez okno bartusia jak sie bawi na podworku (zlobek dla przypomnienia pietro nizej a z okna kantyny widac ich plac zabaw) i tak sie zasmiewal na hustawce... widac ze szczesliwy.. ale mnie jakos smutno bo jak tak go widze to chcialabym tam isc zaraz do niego i go przytulic i pobawic sie z nim. chyba nie moge go podgladac...