generalnie ok, ale diabeł tkwi w szczegółach ;)
Rodziłam przez cc na początku 2009 roku i generalnie było ok i polecam ten szpital znajomym, ale są szczegóły, którymi personel szpitala powinien się zainteresować...
Podsumowanie zalet: Szpital odnowiony i czyściutki. Małe sale poporodowe (2). Opieka pielęgniarska nad dzieckiem 24h na dobę - przynajmniej po cc - myciem i przewijaniem zajmują się pielęgniarki, w pierwszej dobie zabierają malucha (za zgodą), żeby można było odespać. Co chwila ktoś z personelu zagląda na salę i pyta czy wszystko ok.
W tych najważniejszych kwestiach nie ma się do czego przyczepić!
Podsumowanie wad: Ale jest na co ponarzekać. Numer jeden to izba przyjęć! Czujesz się jak na taśmie fabrycznej: NASTĘPNA!! CO TAK WOLNO!! NIE CZYTAĆ TYLKO PODPISYWAĆ!! SZYBKO.... SZYBKO....
Na sali przygotowawczej wrzeszczano ma mnie, że próbuję dzwonić do męża - pomimo, że trwało to godzinę a jego w ogóle nie poinformowano co się ze mną dzieje...
No i te łóżka na salach poporodowych.... wysokie, że prawie trzeba podskakiwać, żeby usiąść (a mam 170) materace tak miękkie, że ciężko się poruszać, nie wspominając o karmieniu...
No i atmosfera też mogłaby być nieco bardziej przyjazna.... bo mocno trąci masówką, zero empatii i indywidualnego podejścia do pacjentów - no... ale to już luksusy, na które ciężko liczyć w szpitalu, w którym odbywa się tyle porodów dziennie.
Poza tym oczywiście bardzo bogate wyposażenie szpitala i wysoko wyspecjalizowana neonatologia - pełen profesjonalizm.
|