Adaś dalej okropnie kaszle, za to Maciuś wygląda jak zdrowy, dziwne :oh: Ale oczywiście cieszę się, że Maciuś tak szybko doszedł do siebie! :)
Mam szansę się dziś wyspać, bo K zajmie się dziećmi w nocy jakby zaistniała taka potrzeba więc dziś idę wcześniej spać, mam nadzieję, że będę spała mocno do rana ;)
Monika-kr - raz, że może to nie był katar ;). Dwa, że katar nie musi trwać tydzień ;). Trzy, może to tylko mleko "wpadło" do noska i nie mogło się wydostać ;)
Nuchna - dzięki
