Dziękuję za odpisanie. czekałam na Pani odpowiedz,ale sytuacja wymagała szybkiej decyzji, więc popłynęły moje algi do Bałtyku :)
Już nie karmię i znów dostałam algi i ze spokojem używam se do woli :)
Pozdrawiam
P.S. Oczywiście nie dzwoniłam,bo już nie było po co
|