Cytat:
tina30 napisała
Witam od paru dni moj synek 5 tygodniowy ma krostki na buzce...Wyczytalam ze moze to byc tradzik dzieciecy.. czy ktos mial taki problem? bardzo prosze o rade.. Dodam tylko ze przebywam w Irlandi a tutaj podejscie do tego typu spraw przez lekarzy jest bardzo luzacke... jest wszystko ok to normalne prosze sie nie martwic...itp.
|
Nie martw się - jeśli to trądzik niemowlęcy charakteryzuje się tym, że na spacerze, na dworze twarz dzidziusia wygląda dużo ładniej niż w domu. Mój synek, kiedy był maleńki miał ten problem i rzucała mi się w oczy straszna różnica między tym, jak wygląda na dworze, a jak w domu. oczywiście zaczęłam podejrzewać, że jest może uczulony na coś w domu - wszystkie kwiatki zostały wywiezione, podłoga myta sama wodą itd. Wydaliśmy masę pieniędzy na alergologów, którzy kazali mi zmienić dietę (mogłam jeść pięć produktów - tylko kasze, jasne pieczywo, mięso tylko gotowane indycze, marchew

) i nic więcej nawet jabłka i inne owoce odpadły. Zapłaciłam za to szybką utratą wagi (niby dobrze po porodzie, ale nie polecam), a moje włosy tak wypadały, że mogłam je znaleźć wszędzie.
Pewnego razu natknęłam się na artykuł w jakimś czasopiśmie dla niemowląt o tym, że trądzik niemowlęcy, tak jak pisały inne dziewczyny po prostu sam mija.
Dla złagodzenia objawów polecam kąpanie dzieciątka w normalnej wodzie z dodatkiem krochmaliku - wystarczy rozmieszać mąkę ziemniaczaną z zimną wodą, a potem dodać wrzątku i szybko wymieszać, później dodać do wody - uwaga, bo bywa bardzo gorące, dlatego trzeba poczekać. To mojemu synkowi troszeczkę łagodziło objawy, a polecało kilku lekarzy na różne dolegliwości skórne u dzieci.
Dodam tylko, że buźka mojego synka wyglądała naprawdę strasznie z tymi krostami. A pewnego razu po prostu wszystko minęło :)
Daj znać, jak wysypka w Twojego Skarba.