Zajrzałam tu po bardzo długim czasie. Szczerze mówiąc, nie pamiętałam tego wątku. Sprzątałam w zakładkach i go znalazłam.
Tysia jest z nami tu na ziemi. Broi, mówi, biega śmieje się. Z jej ust usłyszałam Mamo mamusiu.
Tych cudownych chwil maciezyństwa jest więcej. Tyle że przychodzi październik, listopad i wracają wspomnienia. Nie będziemy mieli chyba kolejnego dziecka. Za bardzo się boimy. Przeszłość odciska koszmarne piętno na naszym życiu. Tysia wie, ze miała brata, który śpi i nie może się z nią bawić. Jeździ z nami czasami na cmentarz i pomaga przy sprzątaniu. Chce by wiedziała, ze był on, ze jest ona. że kochamy ich oboje....
__________________
|