Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - Sierpnióweczko-Wrześnióweczki 2007
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 01-06-08, 17:03   #22740 (permalink)
bloomoo
Pierwsze kroki
 
bloomoo's Avatar
 

Zarejestrowany: 7-11-2007
Miejscowość: Poznań/Skórzewo
Posty: 370
Nastrój:
56 podziękowań w 37 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika bloomoo
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do bloomoo
Domyślnie

witajcie kochane babolce!!

wszystkim dzieciaczkom najlepszego a dla Kacperka,same serdecznosci z okazji kolejnego rozpoczetego miesiaca!! rośnij zdrowo kruszynko!!aniołkuzdjęcia prześliczne!!
olimpijka boska jest Twoja malutka!zdjecia fantastyczne!
moniqto super ze udalo sie Tacie zalatwic ośrodek!!
madaech te nasze Kajtki,moj tez szaleje a nawet nie ma ochoty sam wstawac,choc postawiony ostatnio przez mojego małża stoi przy fotelu i stole!troche sie kolebie na prawo i lewo ale..stoi!i to bez żadnego raczkowania,bo to leń mały,ale az dziw bierze ze mimo tak chorych bioderek i szeleczek przez 3 miesiace maly robi tak ogromniaste postepy:)

u nas sytuacja wyglada tak(napisze jesli zdaze bo maly kima a drzemki ma jak zając: szybko zasypia,jeszcze szybciej sie budzi i to z wielkim płaczem):
wiec myslelismy ze jest ten rota,wszystko na to wskazywalo: temperatura 39,zielone śluzowe kupku,wymioty...leczylismy w tym kierunku,mimo skierowania do szpitala zawzięłam sie i nie poszlam bo stwierdzilam ze pojde tam z jedna choroba a wroce z kilkunastoma innymi..wiec na przemian byl nurofen czopki i syropek,paracetamol,smecta i lakcid lub lacidofil...w koncu po paru dniach chodzenia do pediatry:niech ją drzwi ścisną niedouczone babsko,tysiace lekow przepisala a nie potrafila powiedziec co mu jest, stwierdzilismy z mężem ze chyba maly ma zapalenie cewki moczowej bo płakal przy siusianiu,i mial żołędzia bardzo czerwonego..pojechalismy na pogotowie gdzie kolejny niedouczony lekarz na moje sugestie o pare lekow na drogi moczowe przepisal Bactrim po czy kajtek dostal mega uczulenia w postaci plam czerwonych na calym cialku i sraczki zielonej do tegonaprawde,wierzcie mi,mam juz dosc tego calego konowałstwa,musielismy zamienic szufladę z talerzami na leki Kajtka,bo sie juz nie mieszcza(chyba zrobie apteke netowa i wyprzedaz tych paskudztw)
w koncu,jakims cudem trafilismy prywatnie do laryngologa ktorego polecila nam ta pozal sie boze pediatra..i ..cale szczescie!!w piatek na 19,30 tam pojechalismy i co..i wyszlo szydlo z worka!ten lekarz bije na glowe wszelkie konowalstwo!dopytal dokladnie dlaczego maly ma taka wysypke,wszystkie poprzednie choroby tez wybadal,zapytal czy ostatnio malemu nie śmierdzi mowiac delikatnie z buzi,i czy nie robi dziwnych minek noskiem jakby mu cos przeszkadzalo..no rzeczuywiscie smierdzialo i robil..lekarz najpierw sprawdzil uszka i stwierdzil brak jakiegokolwiek zapalenia po czym..az mnie zamurowala diagnoza: bo pamietacie ze tydzientemu zrezygnowalam zupelnie z piersi,po czym po 2 dniach Kajtkowi zeszly z twarzy te wszystkie problemy skorne ktore mial od urodzenia i ktore przez alergolog(kolejna baba-konowal,co wyzej s*a niz d**.ę ma,sorry za wyrazenia ale jestem przesuperzła na tych pseudolekarzy)byly skwalifikowane jako astma i dala mu sterydy wziewne,okropne swinstwo..
laryngolog stwierdzil co nastepuje: po primo maly mial ostry stan zapalny gardla i do tego mial odłożoną w nosku na samej górze serwatke po ulewaniu po moim mleku na ktore ni mniej ni wiecej..byl uczulony!!!zamurowalo mnie to doszczetnie bo przeciez cala moja i małża familia plus konowaly w szpitalu namawialy na ciagle i jak najdluzsze karmienie piersia!!i tak przez 8 miesiecy robilam dziecku wlasciwie krzywde swoim mlekiem!!wychodzi chyba tylko na to ze te wszystkie super leki byly zbedne bo wystarczylo go od piersi odstwaic..czuje sie fatalnie z tym,mam nadzieje ze moje dziecko watroby zniszczonej przez te leki miec nie bedziea niech ich wszystkich razem i kazdego z osobna drzwi ścisna....cholerni pseudointelektualiści....

teraz Kajtek ma dwa antybiotyki znowuna siusiaka,masc neomycynowa,i dosc mocny antybiotyk na gardlo,wszystko przepisane przez laryngologa,i musze przyznac ze facet sie zna: zeszla mu ta potworna wysypka po ostatnim antybiotyku zapisanym na pogotowiu...i czuje sie o niebo lepiej: najwazniejsze ze nie ma goraczki od 2 dni!!!

czasem mam ochote zaszyc sie gdziez z malym gdzie nie ma dostepu do aptek i konowalow...ciekawe ze dawniej nie bylo takich lekow i parcia na antybiotyki zeby podawac je takim szkarbom i dzieciaki takie jak my,czyli pokolenia lat 80 jest naprawde zdrowe...
__________________




bloomoo is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
2 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi bloomoo za ten przydatny post:
Aniołek Łysego (01-06-08), Olimpijka (01-06-08)