Moja znajoma właśnie pojechała. Jeszcze wpadła tylko na chwilę, żeby jej rodzice mogli Kajtka zobaczyć (podwiozła ich z hotelu - na 30tą rocznice slubu wykupila im weekendowy pobyt w Spa niedaleko mnie). Dziecko obsypane prezentami bardziej niż na Gwazdke

Siedzimy teraz w domu, bo upał niemiłosierny - czekam aż zelżeje i wtedy sie kopniemy nad morze.
Kajtek jest nie do zniesienia ostatnio - nie mam już sił do niego. Spać w ciągu dnia nie chce, ale ledwo na oczy widzi. Czasem spi na spacerach a tak to jest koszmar!!! wstaje w łózeczku non toper i nie chce sie dac polozyc.
Ja juz padam