wiem co przeżyłaś :( dziś dokładnie mija rok, gdy nasza Maja zanosła się tak bardzo, ze zsiniała, przelatywała przez ręce...to był najgorszy dzień w naszym zyciu. zrobiłam tak jak Ty - do góry nogami i klepnęłam w pupę. to było najgorsze jej zaniesienie. od tego czasu zdarzyło jej się jeszcze to kilka razy, ale nie przypominało tego z przed roku.
byliśmy u lekarza - jedna dobra wiadomość - przy takiem zanoszeniu nie moze dojść do tego najgorszego. gdy dziecko z bedechu traci przytomność, jego organizm zaczyna sam oddychać (bo człowiek nie jest sam w satnie się udusić).
Maja tak czasem ma jak się zdenerwuje. kilka dni temu - bo nie chciała dać spłukać sobie szamponu z włosów. na szczęście zdarza się to baaaaaardzo żadko. raz na 4 m-ce...
dzieci z tego wyrasatją ;) takie nerwuski nam się trafiły po prostu ;)
|