Cześć dziewczynki,
Biedna Hanula!! Dużo zdrówka!!
My na szczęście jesteśmy juz na dobrej drodze, chyba już większość się podgoiło w buźce, bo je jak torpeda :) Od razu lżej na sercu jak widzisz biegające i wygłupiające się dziecko :) Mąż był cały tydzień na zwolnieniu, więc i ja byłam spokojniejsza...
Newaniu u nas raczej nie ma problemu z jazdą samochodem, praktycznie jeździmy z nią od 6 tygodnia na dalsze trasy - raz w miesiącu jeździmy do teściów 250 km w jedną stronę, więc mała przyzwyczajona jest do fotelika. No wiadomo, że czasem i jej się to nudzi wtedy postoje, ale jakoś daje się ją zagadać...
__________________

16.11.2009 (9 tydzień)
|