Witam Majóweczki po długiej przerwie :)
Ja nadal usiłuję się nauczyć jeździć i przygotowuję się do egzaminu na prawko pod koniec września.
Franuś jest ukochany i zdrowy, choć już nie tak grzeczniutki jak przez pierwsze trzy miesiące. Kilka razy urządził nam taki koncert, że wstyd mi było iść ulicą. Ale jak czytam z czym zmagają się niektóre mamusie to idę wycałować Franka, że jeszcze nie jest tak źle. Karmię go nadal piersią, ale podczas mojej nieobecności w domu ( prawko ) mąż karmi Franka Bebikiem i Franek wcina bez protestów. Jest natomiast małym leniuszkiem, bo nie lubi leżeć na brzuszku i narazie jedynie potrafi podnieść główkę na przedramionach i przewracać się na boki. nie zmuszam go do niczego, przyjdzie czas to dorówna rówieśnikom. Wracając do karmienia to mam pytanie do Was kochane mamusie - kiedy rozszerzacie dietę Waszych pociech? Franuś za kilka dni kończy cztery miesiące i zastanawiam się nad mlekiem wzbogaconym kaszką, lub zupką. Za kilka tygodni wracam do pracy i chciałabym, żeby Franek już wtedy jadł coś więcej niż moje mleczko.
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie i przesyłam całysy dla Waszych Slicznych Bobasków!
Ewa
__________________
|