hej
marek dizsiaj pospał dłużej niż zwykle, bo do 6:30, a teraz juz kima:)
tak,
dziabong..marek pcha swoja spacerówkę, a w domu pudła z zabawkami i duze auta, zastanawiam się kiedy będize łaził z krzesłem:))
na szczęście marek nie wyciąga rączek, by go wziąć:) w ogóle nie zna takiego gestu

więc jest super, bo się nie nanoszę..ale jest też minus.. nie lubi się przytulać na siłę..jeśli ma ochotę to sam to robi. nie da się przytulić, jeśli ja tego chcę

bo on to na rękach nie usiedzi, wszytsko go interesuję i tyle. z resztą nawet mamy problem z ciężkimi nocami..bo nie da się utulić na rękach ;/

i jest problem;) po prostu nie lubi być skrępowany i tyle. pewnie stąd te wrzaski przy ubieraniu i zmianie pampersa..matko jedyna.. ech...
dobra kończę, bo jak marek wstanie lecę na plotki;D
miłego dnia ;*
