Justynko, Michasiowi współczuję, biedne te dzieciaczki :(
Tinko - biedna Hania, znów coś :( A powiedz, jak wykryłaś, że coś jest nie tak?
U nas na razie wszystko w porządku. Z wtorku na środę nocowała u babci, bo w Gdańsku w związku z obchodami 30-lecia Solidarności takie korki były w całym mieście, że nie chciałam jej na to narażać, tym bardziej, że jak jechałam prosto z pracy do domu to zajęło mi to tylko 15 minut, a jakbym jechała po nią do babci to nie wiem czy w 2 godziny byśmy dojechali do domu :( A ona ostatnio strasznie się denerwuje w samochodzie, niespecjalnie lubi jeździć, szczególnie jeśli jazda trwa dłużej niż pół godziny. A jak Wasze dzieciaczki znoszą podróże samochodem? Może macie jakieś patenty, żeby były bardziej cierpliwe w czasie jazdy?
|