Hej laseczki :*
Melduje sie jeszcze w 2paku ;) coś mi się wydaje,że młoda sobie jeszcze troszke posiedzi bo skurczy brak, wcześniej bałam się przedwczesnego porodu a teraz jak mają być to nie ma

podczytuje sobie Was codziennie ale nie mam już sił odpisywać...mam szczerze dosyc już wszystkiego....najchętniej bym już urodziła i pozbyła się tego brzucha a z drugiej strony to przesunęłabym ten poród o jakieś 6 miesięcy

hehe
w piątek mam wizyte u gina, zobaczymy co powie...
mam do was pytanie odnośnie spirali...czy ma któraś z Was może? myślę o założeniu Mireny po porodzie, jest to dość spory wydatek bo sama wkładka kosztuje 600-700zł ale bardzo sobie chwalą...a może polecacie inną, tańszą? ;)