Bardzo przepraszam, że kazałam długo czekać na swoją odpowiedź.
Mowa dzieci, to bardzo indywidualna sprawa. Jedne "gadają" od urodzenia, a drugie trochę później. Proszę się nie denerwować zaistniałą sytuacją, tylko dużo rozmawiać ze swoja pociechą. Nie domyślać się o co chodzi, tylko "zmusić" do komunikacji w naszym języku. Dziecko prawdopodobnie zostało z babcią, która albo mało z nim rozmawia, albo zbyt szybko domyśla się i spełnia wszystkie prośby, zanim dziecko wytłumaczy o co chodzi. Dzięki temu maluch nie odczuwa potrzeby komunikacji werbalnej- językowej. Wystarczy tylko, że zawoła hmmm..., a wszyscy wiedzą co sie za tym kryje.
Kochani, spokojnie i powodzenia. Wszystko się ułoży.
|