Monika-najwazniejsze pozytywne myslenie-wierze ze donosimy i urodzimy w tym styczniu;)...i oby w styczniu a nie w lutym-bo ja tez przenosilam Maje, a raczej to Ona nas przetrzymala 2 tygodnie i nie chciałabym juz tego doswiadczc:):)Prawda jednak taka ze ten mój skarb w zasadzie malo samodzielny jeszcze i nie ma rady-musze ja podnosic,schylac sie co przeraza mnie,bo wiadomo jakie moga byc tego konsekwencje ale pocieszam sie ze nie ja pierwsza i nie ostania...wiec pewnie jeszcze bede sie modlic by rybka w brzuszku zechciala posiedziec jak najdłuzej...
Over-dzieki za kibicowanie!!!miło ze nadal z nami
