Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - mala terrorystka
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 30-08-10, 16:55   #2 (permalink)
J.Kruszyńska-Buryta
Ekspert - psycholog
 

Zarejestrowany: 20-05-2010
Posty: 217
60 podziękowań w 55 postach
Domyślnie

Droga Mamo,

z Pani słów wnioskuję, że Zosia ma bardzo bliski kontakt z Panią i wiadomość o rodzeństwie przyjęła jako zagrożenie dla tej szczególnej więzi. To naturalna reakcja dziecka i Państwa zadaniem jest delikatnie przygotować Zosię na przyjęcie rodzeństwa- dla niej nowego rywala lub rywalki.
Taka sytuacja to trochę tak jakby Pani mąż pewnego dnia wrócił do domu i powiedział: Kochanie, od jutra zamieszka z nami moja nowa żona, będę z nią na początku spędzał dużo czasu, by się zadomowiła. Kochaj ją, pomagaj jej i chroń ją. Cieszysz się kochanie?? I widzi pani podekscytowanie męża...Jak się z tym Pani czuje??...Czego by Pani w tej sytuacji oczekiwała??...Czego potrzebowała??


Przede wszystkim Zosia potrzebuje oswoić się z nową sytuacją i poczuć się w niej bezpiecznie- tj. uzyskać pewność, ze będzie nadal kochana i hołubiona choć mama będzie miała mniej czasu niż dotychczas.

Teraz jest dobry czas by powoli odzwyczajać Zosię od wyłącznej ręki mamy i zastępować ją innymi bliskimi osobami. Powolutku, stopniowo zostawiać ją z innymi na godzinę lub więcej, zapewniając, że Pani wróci. Bardzo ważne, by inne osoby włączyły się w ten proces separacji.
Proszę pamiętać, że początki separacji mogą być trudne- Zosia może się buntować, płakać, krzyczeć- Pani zadaniem będzie uspokajać ale konsekwentnie ja zostawiać. Ważne, by miała Pani pewność, ze separacja to zdrowy i potrzebny w rozwoju dziecka proces i gdy mama jest gotowa i wspiera separację to z reguły dziecko przechodzi go spokojnie.
Jak to wygląda w praktyce?

W sytuacjach, gdy coś się dzieje, to nie Pani biegnie pomagać dziecku tylko pozwala na to innym, gdy jest rytuał kąpieli i snu to nie Pani w nim uczestniczy tylko tata, itd. Po prostu, w miarę możliwości w różnych sytuacjach część Pani obowiązków i opieki przejmują inne osoby. Im szybciej to się stanie tym łatwiej Zosia zaakceptuje sytuacje, gdy Pani więcej czasu będzie poświęcać noworodkowi.
Z drugiej strony Zosia powinna w tym okresie dostawać od Pani dużo czułości, mieć taki czas w ciągu dnia tylko z Panią.

W okresie ciąży warto Zosię przygotowywać na to co będzie po urodzeniu dziecka.
Oczywiście dla dwulatka to jeszcze jest abstrakcja, ale informacje o tym, że dzidziuś na początku będzie bardzo malutki, nie wiele rozumiał, dużo spał i być może płakał jest zrozumiała. Tak samo jak ta, że ono słyszy jej głos, że już ją kocha też;-).
Po narodzinach warto zachęcać małą do opieki czy pomocy przy rodzeństwie- o ile Zosia będzie wykazywała taką chęć. Ważne by Zosia MIAŁA PRZYWILEJE starszej siostry- czyli coś czego nie ma noworodek- to ważne dla dziecka, które właśnie zostało stracone z piedestału na ziemię.

W każdym razie przed Panią trudny okres zbuntowanego, żywiołowego, zdrowego dwulatka;-)

Polecam poczytać różne artykuły lub książki na ten temat.

Życzę wszystkiego dobrego dla Pani i Zosi
pozdrawiam
Joanna B.
J.Kruszyńska-Buryta is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Podziękowania dla J.Kruszyńska-Buryta za ten post przesyłają:
kata (01-09-10)