Koszmar!!!!
Ja tez rodziłam w tym szpitalu i to nie dawno a mianowicie 19 kwietnia 2010.Od 17 kwietnia miałam skurcze co 10-15 minut a rozwarcia w ogóle,w nocy nie spałam jak i też w dzień.Kazali mi chodzić ale jak można chodzić po schodach kiedy jest to nie możliwe gdyż dziecko uciska nerw kręgosłupa i odbiera nogę???Po takich bólach krzyżowych do wieczora 18 kwietnia nie robili nic aż wieczorem przyszła pielęgniarka i oznajmiła "chodź na lewatywę a może i Cię wezmą na porodówkę" i tak po tej lewatywie dalej leżałam i nic nawet nie jadłam bo nie wolno i tak przeleżałam do 19 kwietnia kiedy to po raz drugi zrobili mi lewatywę i o godzinie 12 w południe zabrali na porodówkę!!!Tam po zbadaniu lekarz kazał mi podłączyć kroplówkę z oksytocyną i wtedy się zaczęło KOSZMAR!!!Dostałam silnych bóli krzyżowych i miednicowych a przy tych nawet nie ma rozwarcia i po godzinie dopiero doszły brzuszne!!!Rozwarcie przychodziło co 1,5 godziny jeden palec i tak z tymi bólami doczekałam godziny 22.30 z rozwarciem 7,5 palca zaczęłam z bólu sama przeć co mi przynosiło ulgę!!!Wtedy przyszedł lekarz jak to zobaczył i zobaczył krew bo strasznie popękałam kazał naszykować do porodu.Malutka urodziła się przy 7,5 palcach rozwarcia o 23.10 z wagą 4100 i 58cm długości była strasznie głodna i sina oraz napuchnięta a to dlatego że, jak później się dowiedziałam moje maleństwo było [b]14 godzin bez wód płodowych[B/] co jest bardzo groźne dla noworodka.Miałam 19 szwów w tym 15 w środku i do dzisiaj dwa jeszcze się nie rozpuściły!!!To jest właśnie akcja "rodzić po ludzku " w tym szpitalu!!!!Moje dziecko mogło się udusić i urodzić martwe lub mieć uszkodzony mózg!!!Więc dziewczyny dziękuję Bogu cały czas że moje dziecko jest zdrowe!!!!
Ostatnio edytowane przez ewelka73 : 28-08-10 o 19:22.
|