26-08-10, 21:40
|
#33 (permalink)
|
|
Mistrz
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech
mojego synka
Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 750
Nastrój:
1 495 podziękowań w 1 350 postach
|
Cytat:
Emka napisała
Rorita - mój też ma taki odchył, że robi się jak z plasteliny, wije się bo coś chce no to bach na podłogę i idę pare kroków dalej w pokoju i nie reaguje, łypając kątem oka na niego - jak nie widzi mojej reakcji zaraz grzeczny.
Dużo jest takich sytuacji,że nawet do tyłka się nie przemówi, bo ręcę same opadają dalej niż do podlogi, na to co on wyrabia. To jest właśnie to, ze tatuś i teściowa pozwalają na wszystko - tak samo z noszeniem, im mniej go noszę tym mój kręgosłup jest mi wdzięczny, jakma problem konkretny z zaśnięciem bo mi wyje, poimo kolacji,kąpieli i zmiany pieluchy, no to hopna ręcę i buju buju bioderkami, po 5 minutach, lędźwie odmawiają mi współpracy,a gdy prostuje się z nad łóżeczka słyszę prawie jak symfonia bethovenna - Hrrrrrruuuuupppp z kręgosłupa
Czasami mam ochotę gada zamknąć w łazience przykleić do ściany z taśmą na ustach i cieszyć się ciszą, ale z drugiej strony brak pałętania sie takiej małej osoby robi swoje,więc trzeba "poodklejać" z taśm i niech biega ...
|
u mnie jest podobnie. Tylko, że ja mam taki problem, że on przy wiekszym płaczu, czy też histerii, zanosi sie. Wiec sytuacja z zostawieniem Go płaczącego w łóżeczku odpada..........
|
|
|