Cytat:
martusia napisała
witajcie dziewczyny
bloomoo gratuluje ze zakonczylas karmienie piersia. ja planuje to od dluzszego czasu ale mi nie wychodzi. prosze o wskazowki i rady  . bartek nie je juz w ciagu dnia, pije cyca tylko rano, wieczorem i raz lub dwa w nocy.
a ja z malzem wczoraj zrobilismy sobie wieczor wspomnien i ogladalismy filmiki z porodowki.. ja wyskoczyl bartus, jak maz przecinal pepowine.. ale byl malutki.. normalnie poplakalam sie jak to ogladalam... az sie nie chce wierzyc ze to bylo 8 miesiecy temu....
no i jeszcze pochwale sie ze na dzien mamy dostalam roze, kartke z zyczeniami z odcisnieta lapka bartusia, czekolade i butelke baileysa
milego dzionka zycze
|
tusiaczku ja sie zawzielam,maly pil tylko raz w ciagu dnia,bo wczesniej to żłopał jak glupi,reszte odciagalam,ale byl problem bo w nocy sie budzil raz-dwa na cyce,zadne tam mleczka w butki i wody! w koncu sie zawzielam,stwierdzilam ze padne a nie dam..

no i..po 3 godzinach wrzasku w nocy od 24 do 3..padłam


i dalam,to łotr maly lekko pozlopal i..zasnal..drugiej nocy podobnie: butla 180 ml na noc jako standard, a w nocy...okolo 1 sie leciutko wybudzil bo to byl czas karmienia ale nie podeszlam,pokwekal pod nosem i zasnal! potem o 3 to samo..i..noc skonczyla sie o 6 bez zadnego jedzenia!..przedwczoraj przespal juz bez zadnego wstawania z lekkim kwekaniem w godzinach karmien i od 20.30 do 5.30 spal kamiennie...
a u nas dzis smutna atmosfera: Kajtek znowu chory

jak nie urok to sraczka od wczoraj wieczora ma goraczke okolo 37,6 i nie chce mu zejsc..nie wkladalam mu jeszcze czopka bo nie chce go niepotrzebnie faszerowac..wlasnie wrocilam od konowała ale ta lekarka niech ja drzwi scisna..tez nie wie co mu jest: moze to a moze to....jak krolika doswiadczalnego chce go faszerowac lekami..


..maly wciaz goraczkuje,podobno dząsełka dolne rozpulchnione ale jak to ujela "elokwentna" pani doktor: pry tych dwoch dolnych to goraczka raczej niemozliwa...doszukala sie szantrapa jedna zaczerienionego gardziolka i huzia z lekami....ja juz sily na tyc lekarzy nie mam...ech..maly sie budzi z dosc niespokojnego snu..ide mu nurofen w czopku i dodatkowo w syropiku dac,moze cos pomoze,do tego ma standardowe klopoty z wyproznieniem od kiedy przeszlismy wylacznie na bebilon pepti i zupki ze sloiczkow raz nie robil kupska 4 dni i skonczylo sie czopkiem po ktorym szlo jak burza

zastanawiam sie ciagle czy to znowu dostal chorobsko po kontakcie z dzieciakami siostry mojego meza bo bylismy u tesciowej w niedziele na jej urodzinach polaczonych z dniem matki a ona,ta siorka ma 3 dzieci z czego 2 chodza do przedszkola i ciagle witaja sie z jakimis wirusami..
czy ktoras z was drogie panie szczepila dzieciaczka na meningokoki i pneumokoki? wiem ze to drogie ale na zdrowiu i nauce mojego dziecka oszczedzac nie bede,taka decyzje podjelismy...
aha,lekarka doszukala sie jeszcze prawdopodobnego stanu zapalnego uszu,bo maly ma tyle woszczyny ze nie mogla nic w swietle przewodu znalezc..jutro idziemy do specjalisty laryngologa..ech kiedy to sie skonczy..ciagle tylko lekarze i lekzrae..
dobra,syrena sie wlaczyla na pietrze.....pedze..
a tak w ogole to nie wychowana jestem: dzien dobry i najlepszego dla solenizantow!!